
Gdy wychodzę rano na dwór, by dać wiewiórkom orzechy, witają mnie przepiękne ptasie trele. Są to rzeczywiście skomplikowane i melodyjne pieśni, nie takie tam ćwierkanie, które i zimą nieraz się zdarza. No po prostu ewidentna oznaka wiosny. Wiewiórki też mają pokarmu w lesie pod dostatkiem, bo śnieg już dawno stopniał. Ale wsypuję jeszcze tę…